Odp: Agresja na drodze i blokowanie pasa ruchu - wydzielona dyskusja
Trochę mnie nie było, a dyskusja się mocno rozwinęła.
Dwa tygodnie po opisanym zdarzeniu jakie miałem na krajowej 8 doszło kolejne tym razem z małym uszczerbkiem dla kuli od haka i delikatnego wgniecenia w plastiku zderzaka. Zdarzenie miało miejsce na A2 z Wawy do Żyrka piątkowe popołudnie gęsto się zrobiło na wylotówce w niektórych miejscach max można było jechać 80km, a standard to 40km (w miarę najnowszy odcinek autostrady w PL, a przepustowość na niej już nie wyrabia) i wracając tak sobie po robocie do swojej wioski zaczęło się, przede mną auta zaczynają hamować mając z 12 metrów do auta przede mną zaczynam lekko hamować koleś za mną nie koniecznie był bystry bo widziałem ze coraz szybciej się zbliża. Hamowanie samochodów było coraz mocniejsze wiec i moje było w miarę adekwatne zachowując do auta przede mną już tylko 5 metrów by za parę sekund koleś stanął w miejscu. Ja widząc, że jest duże prawdopodobieństwo, że dostanę w D wyhamowałem najbliżej jak mogłem (było gdzieś niecały metr) do auta poprzedzającego nie ustrzegłem się jednak gamonia, który walną mnie w D. Od tego zdarzenia mnie minął tydzień na obwodnicy niedaleko węzła Konotopa (z Bemowa gdzie robiłem przegląd auta w kierunku węzła) kolejne zdarzenie jakiś kierowca zatrzymuje się przy barierce na lewym pasie zmuszając do ostrego hamowania innych uczestników tego pasa odległości dość spore więc nie było problemu z wyhamowaniem prędkości i zasygnalizowaniem awaryjnymi kierowca za mną też nie miał problemów włączył awaryjne natomiast kierowca dwa samochody za nim już tak kolorowo nie miał bo jakiś gamoń siedział mu na zderzaku więc nie zdążył zareagować i wpakował mu się w D.
Ot taka codzienność na drodze. O tirach co umieściłem filmiki już nawet nie wspominam.
Ostatnio edytowane przez dobo_28 ; 04-01-2016 o 17:20
|