Cytat:
|
A ja przy okazji sprostuje kwestie zasilania, bo chyba 2 razy widzialem tu ten sam blad. Diody LED sie nie przepalaja od napiecia a od pradu a w konsekwencji od temperatury. Mozesz zasilac LEDa nawet 100V jesli zapewnisz ze prad nie skoczy na tyle aby przebic diode. Ew duzy prad wydziela duzo energii ciepnej, a to w funkcji wykladniczej pradu.
Zakladajac opornosc diody bliska zeru, mozna latwo wyliczyc opornosc rezystora, ktory ograniczy prad. Trzeba tylko pamietac ze taki rezystor sie dosc mocno grzeje. W sumie do dzis nie wiem jak sa robione diody CAN-BUS, bo tam sa uzywane rezystory bardzo malej mocy w montazu powierzchniowym.
Natomiast w profi modulach rozwiazuje sie to zasilaniem impulsowym. Co widac np. na filmikach gdzie powstaje efekt aliasingu: wydaje sie ze dioda zaczyna migac (z duzo mniejsza czestotliwoscia niz w rzeczywistosci, bo golym okiem migania nie widac).
|
Właśnie o tę oporność się rozchodzi ,diody typ can bus, to nic innego jak zwykłe ledy zaopatrzone w oporniki które maskują "oszukują" komputer zwiększając obciążenie sieci w danym miejscu .Oczywiście się grzejąc
Co do prądu płynącego w instalacji auta ,to przecież ona w żadnym stopniu nie jest stała ,tylko skacze jak szalona , oczywiście w pewnym minimalnym stopniu ,jednak wahania prądowe instalacji w samochodzie są znaczne, i one bardzo skracają życie Led ,innych odbiorników także ,jednak ledy są bardzo na różnego rodzaju zmiany prądowe podatne
Producenci lampek DRL i innych wynalazków typu diody canbus idą na skróty i nie stosują żadnych zabezpieczeń władują dławik w postaci opornika ,i taka żarówka się aż topi od ciepła ,a kierowca zastanawia się dlaczego 10 się spaliła w tym miesiącu
Można często zobaczyć lampy drl w których większość diod jest spalona .Mowa o tanich zamiennikach za 50 zł dobre oświetlenie dzienne to koszt 500 zł
Ja wykonałem sobie stabilizator prostej konstrukcji jak cep na czipie l7812 dwóch wygładzających kondensatorach,i to się sprawdza