Odp: Ford Mondeo 2.0 16v -warto?
Jak czytam takie wpisy, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Tak może każdy oszust powiedzieć- oszukałem, bo gdybym powiedział prawdę , to bym nie sprzedał (i nie chodzi mi tylko o samochody). I to jest wytłumaczenie?
Spawają z 3 rozbitych jedno dobre, bo klient tak sobie życzy?
Regulacja prawna jest, tylko z jej egzekwowaniem jest gorzej.
Skarbówka też się z handlarzyny nie weźmie, chociaż przynajmniej co drugi już przez tel mówi o zaniżonej fakturze albo o umowie za Niemca.
Po co, skoro łatwiej wlepić 500 zł mandatu za nie wydrukowanie paragonu za pudełko zapałek.
No ale to tylko Polska, gdzie cwaniak i oszust jest uważany za człowieka przedsiębiorczego, a oszukany klient nazywany naiwniakiem.
|