U mnie żona jak usłyszy ABS (a uwaga, spadło mi aż pół centrymetra śniegu na kilka godzin więc było w końcu jak sprawdzić czy ABS mi w ogóle działa.... nie pytajcie, choćby nie wiem jak walił głową w kierownicę, to na suchym podłożu hamulce na maks i ABS'a brak, na mokrym czy śliskim to co innego) to zaczyna krzyczeć że coś się z autem dzieje i mam przestać "wariować". Powyżej się zgadza. ESP zapala się przy utracie przyczepności a tak prawdę mówiąc zapali się już pół sekundy przed jej utratą. ABS nie zapala lampki, chyba że jest coś nie tak z systemem ABS. Na śliskim podłożu polecam przetestować poprzez maksymalne depnięcie na pedał hamulca (powinno być głośno, ale bez lampek) po czym w drugim teście zaciągnąć ręczny oraz skręcić szybko kierownicą. Lampka ESP zapali się a auto postara się nas przytrzymać na kursie "na wprost". Test oczywiście przeprowadzamy w bezpiecznym otoczeniu przy bezpiecznej prędkości, aby czasami nie skończyć na jakimś krawężniku czy lampie lub w rowie.
(a z pewnością nie wykonujcie takich manewrów jak ja:
https://youtu.be/DrAgxsuS2ok
bo czasami ESP nie pomoże i wiadomo jak to się kończy)