@
rostex
- ok, dzięki za odpowiedź, tak podejrzewałem, teraz tylko się upewniłem.
A teraz - czy jest jakaś możliwość "ożywienia" auta, żeby dało się podjechać do mechanika? Czy niestety laweta?
Dodam że nie mam za bardzo ani warunków, ani umiejętności żeby coś bardziej pogrzebać w aucie...