Cytat:
|
Sprawdź po nr nadwozia w serwisie czy masz zwykłe czy jakaś wersja usportowiona. Z tą druga w sklepach jest kłopot i odsyłaja do serwisu lub wciskaja swoje .Czasami montowali takie i nawet nmozesz nie wiedzieć. Jak drugi jest sprawny to wymieniłby tylko jeden i najlepiej na ori.Nowe i tak maja sprawność na ok 85 %.
|
Nigdy nie wymienia sie jednego amortyzatora. Wyjatkiem moze byc tylko sytuacja kiedy wymieniles amory na obu stronach, a jeden z nich padl po krotkim czasie. A w przypadku dlugo eksploatowanych - zawsze para. Powody sa dwa: ekonomiczny (nie musisz tracic czasu kiedy trzeba bedzie 2 razy jechac do serwisu) oraz bezpieczenstwo: 2 rozne amory to calkiem zmieniona charakterystyka auta. Moze sie to objawiac nierownym hamowaniem czy przyspieszaniem (sciaganiem). W szzcegolnych momentach (awaryjne manewry) moze doprowadzic nawet do utraty kontroli nad pojazdem.
Jesli chodzi o dotatki, to w sumie warto wymienic wszystko na danej kolumnie, bo po przebiegu po ktorym puszcza amortyzator, wszystkie tam elementy sa dosc mocno zuzyte. W tym wypadku nalezy rozwazyc wymiane kompletnych wahaczy, ktore sa tansze niz cena elementow wymiennych + praca. Szczegolnie koszt wymiana silenblokow moze byc duzy (wymaga pras, czasu etc)
Bilsteiny B6 sa bardzo dobre, szczegolnie do szybkiej agresywnej jazdy. Ale tez drogie. B4 to to bardzo dobre dla "cywili".
KYB to dobra marka. Robia tez do sportow wyczynowych.
Ja wybralem B4