Zmień tego mechanika!!!
Takie rzeczy można wlewać do malucha, albo poloneza, który pali litr oleju na 1000km.
Albo handlarzyny wlewają przed sprzedażą, żeby auto przy kliencie nie dymiło i stukało panewkami. Być może Twój też miał to zaaplikowane
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Moja rada- sprawdź dokładnie ile pali tego oleju.
Zmierz kompresję sinika (z próbą olejową), wiele dowiesz się o jego kondycji.
Można spróbować zalać naftą cylindry. Gdy pierścienie olejowe są zapieczone, czasem nafta potrafi je "uwolnić". Koledzy na forum pisali,że po takiej operacji spalanie oleju spadło tak bardzo,że nie wymaga dolewek między wymianami. Z tym,że jeśli silnik zajechany i nie trzyma kompresji, nic to nie da