Mialem ostatnio przygodę z rozładowanym aku. Przestawiłem auto pod schody, spakowałem walizy, zapakowałem rodzinę i ... Nic. Tylko bendiks cyka. Sprawdzam na teście zegarów - 11,4V. Pol h pod prostownikiem i odpalił od strzała.
Czyli jest jakies progowe napięcie po przekroczeniu którego nawet nie kręci. Co ciekawe, wszystko inne świeci, nawet lampy w lusterkach w dzień.
|