View Single Post
Stary 26-01-2016, 15:53   #3
wojtekn
Moderator
 
Avatar wojtekn
 
Imię: Wojtek
Zarejestrowany: 08-07-2010
Skąd: Poznań
Model: Galaxy MK2
Silnik: 2,3 Benzyna z LPG
Rocznik: 2000
Postów: 796
Domyślnie Odp: Problem z kontrolkami, niemożność odpalenia auta

Cytat:
Napisał Masiek79 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Koledzy i koleżanki.

Rzadko pisuję na tym forum, choć jestem tu od lat. Powód prosty - bo rzadko kiedy mam problem z autem, do tej pory wszystko działało u mnie bezproblemowo ;-)

Od około 2 tygodni mam przedziwny problem z autem i nie wiem już gdzie szukać przyczyny...
Zaczęło się od tego, że auto któregoś dnia rano po przekręceniu stacyjki wyświetliło mi choinkę kontrolek a zamiast licznika kilometrów poziome kreseczki, do tego mrugała dioda na środku deski na górze od immobilizera. [patrz załączone zdjęcie!] I auta odpalić się nie dało :-( Odłączyłem aku, po podłączeniu dalej to samo. Odłączyłem kabelek plusowy od CB-Radia który miałem podłączony bezpośrednio pod klemę - problem zniknął jak ręką odjął, auto odpaliło i przez 2 dni było ok. Sądziłem, ze może radio robiło jakieś zwarcie.
Po 2 dniach w trakcie jazdy (!) podobnie zapaliły się przeróżne kontrolki, wskazówki prędkościomierza i obrotomierza opadły, auto straciło moc, ale dosłownie po sekundzie wszystko wróciło do normy, kontrolki znikły, wskazówki poszły w górę, auto odzyskało moc. Czyli jednak problemem nie było CB.
Następnego dnia było jeszcze gorzej, bo zaraz po odpaleniu auta, po może 20 sekundach, jeszcze na postoju, sytuacja się powtarza. Auto pracuje na wolnych obrotach, wskazówka obrotomierza wskazuje zero, auto nie reaguje na pedał przyspieszenia. Powciskałem coś (awaryjne, kierunki, światła) i problem zniknął, ale od tamtej pory dosłownie co parę minut się to powtarza, nie ma reguły kiedy auto powraca do normalnego działania, ledwo dojechałem do znajomego mechanika oddalonego o 1 km bo po drodze 5 razy zapalały się i gasły kontrolki i stawałem na środku drogi.
Mechanik podłączył komputer - brak błędów. Sugestia, aby auto dobrze rozgrzać w ogrzewanym garażu, bo - o czym nie pisałem - auto mam pod chmurką a sytuacja zaczęła się w dniach, kiedy w dzień było na plusie a w nocy temp. spadała sporo poniżej zera. Sugestia mechanika, że może gdzieś na jakimś złączu coś się skropliło z powietrza, potem zamarzło i robi zwarcie.
Wstawiłem auto na dobę do ciepłego garażu znajomego (20 stopni w garażu), do tego odpiąłem aku. Auto rzeczywiście przeschło, dojechałem do domu. Następnego dnia rano... auta już nie odpaliłem, znowu choinka i kreseczki zamiast licznika km. :-(

Co sugerujecie? Gdzie szukać przyczyny i jakie kolejne kroki podjąć?
Nie znalazłem podobnego problemu na forum.

Najdziwniejsze jest to, że komputer nie rejestruje żadnego błędu.
Na myśl przychodzi mi tylko:
- sprawdzenie masy (wszystkich możliwych punktów, rozkręcić, przeczyścić, przykręcić)
- sprawdzanie wszystkich kostek (rozłączenie, przedmuchanie jekieś i złączenie). Tylko brak styku gdzieś w kostce nie powinien być odnotowany jako jakiś błąd w kompie?
- może odłączyć immobilizer?

Auto stoi, nie mam czym do pracy jeździć, do tej pory z autem nie miałem ŻADNYCH problemów. Auto w opisie profilu widać jakie mam (1.6 TDCI, FFII, 2006).

Doradzicie coś? Udanie się do ASO to droga przyjemność i ostateczność i podejrzewam, że nic mi nie powiedzą bo żaden błąd się nie zapisuje.

https://www.dropbox.com/s/j390r2dqr1...5_iOS.jpg?dl=0
Proszę poprawić tytuł tematu.

Poradnik, czyli jak pisać zgodnie z zasadami panującymi na tym forum

http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=145988
wojtekn jest offline   Odpowiedź z Cytatem