MaXyM, jeśli wg Ciebie ja nie czuję tematu to jest to Twoja opinia i każdy może mieć swoją ocenę.
Przez mniej więcej pierwszy rok użytkowania samochodu jeździłem w opcji auto świateł. Żarówki wymieniałem co 5-6 miesięcy. Teraz jeżdżę zgodnie ze swoimi preferencjami i żarówki mają już 15 miesięcy i jeszcze świecą. I nie jest to jak określasz
hipotetyczny ale fikcyjny zysk, tylko zwykła oszczędność (przynajmniej dla mnie). Choćby niewielka a jednak cieszy.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Również z tego powodu, że rzadziej wyjmuję reflektor w celu wymiany żarówki (za czym nie przepadam) bo mogę przez przypadek coś uszkodzić.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Choć na razie jeszcze się nie zdarzyło ale zawsze może zadziałać Prawo Murphy'ego.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Teraz do sedna. Jeśli coś komentujesz to proszę nie uogólniaj. A tym bardziej nie wyrażaj opinnii, że czyjeś poglądy lub sposób postępowania, są śmieszne. A już wyrażanie opinii co do mojego przestrzegania przepisów (szczególnie w nocy) jest tutaj nie na miejscu.
Kończę dyskusję bo nie jest w temacie świateł skandynawskich i proszę bez wycieczek osobistych.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
BTW. Niestety ten "wspaniały" automat włączania świateł nieraz zawodzi. Mnie zaskoczył w słoneczny jasny ale niestety bardzo zamglony poranek, kiedy to wyłączył mi na autostradzie światła mijania. Na co nie zwróciłem uwagi i jechałem w gęstej mgle na dziennych. Wiem - moje przeoczenie ale nie można całkowicie ufać automatom.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.