No już nie przesadzaj, może ta sytuacja zbiegiem okoliczności faktycznie była trochę "podejrzana" i tyle.
Pojawiłaś się świeżo po negatywnym odzewie ów daniela w temacie, gdzie dajesz zupełnie przeciwną opinię i jeszcze delikatnie i zza kwiatka sugerujesz że ów daniel nie do końca wie co mówi ( co nie jest wykluczone,ale generalnie raczej większość by wątek olała ); no i to wszystko trochę marketingowo zabrzmiało.
Do tego mówisz że kupiliście a auto wisi ( czy tam wisiało ). Nieraz bywa że handlarze zbyt natrętnym ( w sensie "prześwietlenia pojazdu" ) mówią, że auto sprzedane, podczas gdy auto dalej stoi i czeka na "tego jedynego", który weźmie jak jest a nie będzie drążył.
Ale jeżeli faktycznie kupiliście to życzę żeby się auto sprawowało
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.