@
Voldemord
, włsaśnie oddałem po 2 latach eksploatacji białe auto i poczułem ulgę. Jedyny moment kiedy to auto wyglądało dobrze to wyjazd z myjni. Robaki, kurz, odpyski po kamieniach...dramat. Chyba, że jeździsz tylko po mieście, zdala od robót drogowych i masz parking podziemny (nie parkujesz pod drzewami), to wydłużysz okresy między myjniami. Mimo wypucowania dalej wyglądał jak przeciętny samochód służbowy. Biały w pierwszej chwili kojaży się z autem firmowym. Czasem białe auto sportowe się trafi i moooże wygląda dobrze... no co kto lubi, ja już nigdy nie wezmę świadomie z własnego wyboru białego, głównie przez udrękę z utrzymaniem auta w czystości. Z tych które miałem (białe, czarne, srebrne i czerwone), srebrne i czerwone były najpraktyczniejsze, wszystkie kolory "pomiędzy" będą praktyczniejsze.
Magnetica nie wieźmiesz nawet jeśli Ci się podoba, bo jest dużo takich na mieście?
Ja najczęściej w Warszawie widuję ruby red (obłędny!), czarne i srebrne. Czasem białe - wygląda całkiem całkiem pod warunkiem dużych felg.
Ja, jeśli firma się zgodzi, zamówię ruby red, jeśli nie to magnetic albo srebrny.