Hey Carisma
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Widzę,że już w paru wątkach bojkotujesz używane S-maxy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Napisałem,że nie każdego stać na nowy,a zakup używanego,to fakt...rosyjska ruletka. S-max na rynku wtórnym cieszy się dużym powodzeniem,więc handlarze,nie niemieccy sprzedawcy,to wykorzystują i wciskają nam szmelc. Z drugiej strony,niestety auta są już tak opracowane, zaawansowane i popsute przez księgowych w firmach,nie inżynierów,że dany model ma wytrzymać dany przebieg,aby należało wymienić , naprawić dany podzespół. Jeśli tego nie zrobił przed nami poprzedni właściciel,to niestety obowiązek tego spada na nas. Kupiłem S-maxa,z długą historią ASO, na pierwszy rzut oka,wyglądało jak papiery od pechowego auta.Ale no cóż,jak coś stukało,pukało,czy był luz,lub kropelka oleju pod autem,to poprzedni właściciel,gnał na serwis. Dlatego zdecydowałem się na zakup danego egzemplarze,mimo że nie "czarny"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. u i po delikatnej , nie groźnej historii blacharskiej. Nie żałuję,jestem na razie bardzo zadowolony.Na forum jest kolega,który na pewno pomoże przed zakupem,po podaniu nr Vin i linka do aukcji. Mnie bardzo pomógł i bardzo dziękuje,gdyż w paru przypadkach "pewniaka" pomógł mi zrozumieć,że chodzi o "cwaniaka" Więc,zanim kupicie w ciemno,użyjcie wszelkich możliwych dróg informacji na temat auta,nie wierzcie na gębę handlarzowi,on powie wszystko,co chcecie usłyszeć.