Temat: [Transit 2006-2014] Lekki wyciek ponad filtrem oleju
View Single Post
Stary 25-02-2016, 01:36   #1
bartostan1
ford::amateur
 
Zarejestrowany: 22-02-2016
Model: Transit Mk7
Silnik: 2.2 tdci 85ps
Rocznik: 2008
Postów: 7
Domyślnie Lekki wyciek ponad filtrem oleju

Witam,

Jestem nowy na forum i trochę "lajkonik", także proszę o wyrozumiałość.

Tak się dziś zdażyło, że silnik pracował dłuższą chwile na jałowym, na postoju, żeby nie doić baterii, a ja sobie "dłubałem" przy vanie.

Zauważyłem mała plamę na asfalcie pod silnikiem.
Po wczołganiu się pod auto, zobaczyłem, że obudowa filtra oleju jest mokra. Pierwsza myśl - ok, pewnie filtr przecieka, nie ma sprawy bo w przyszłym tygodniu i tak serwis.

Ale wytarłem filtr na tyle dokładnie na ile się dało i sprawdzam dalej.

Okazało się, że kropla zbiera się ponad samym filtrem, na końcu takiej blaszanej rury, średnicy ok. 25mm, która nachodzi sztywno na inny blaszany element. Płyn jest żółty, w miarę przejrzysty. Nie wiem czy to może być olej, bo na bagnecie czarny jak smoła (chociaż to chyba standard), ale z drugiej strony, od ostatniej wymiany zrobiłem jakieś 4000km (robię krótkie trasy do pracy tylko w ruchu miejskim). No i czy na tych rurach, co blacha w blachę wchodzi jest jakaś uszczelka, która mogła paść (pewnie jest)

Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia, bo w tych Transitach wszystko jest tak ściśnęte, że ledwo palce mi się udało tam wepchać.

Auto mam od 3 lat (140tys. na zegarze, serwisuję co roku) i nigdy wcześniej nie zauważyłem najmniejszej plamki (a zaglądam).

Może właśnie dlatego, że nie przypominam sobie, żebym zostawiał włączony silnik na dłużej na postoju.

Jestem prawie pewny, że dzieje się to tylko na włączonym silniku, bo jak wszystko wytarłem, zgasiłem, zostawiłem na ok godzinę, to suchutko.
Znów włączyłem silnik, pochodził 10 minut i kropla znów się zebrała, skapnęło na obudowę filtra i trochę spadło na asfalt. Ale nie jest to jakiś wielki wyciek, bo jak to wytarłem, to kropla znów się zebrała na końcu tej rury, ale już nie leciało nic dalej w dół.

Z góry przepraszam za taki "elaborat", ale nie mam zdjęć, a chciałem opisać sprawę dokładnie.

Czy z tych strzępków informacji jesteście w stanie coś wywnioskować?

P.S. Spojrzę jutro jeszcze raz na to, postaram się zrobić jakieś foty, ale zanim zacznę rozbierać kolejne części, żeby wcisnąć aparat, może ktoś ma jakiś pomysł w czym problem i jak zaradzić, albo przynajmniej gdzie grzebać ?
bartostan1 jest offline   Odpowiedź z Cytatem