Odp: Co dziś zrobiłem w moim Fordzie
Wczoraj jakiś tuman na parkingu pod szpitalem (kiedy mnie nie było) przejechał mi lusterkiem po lewym boku i urwał moje lusterko. Wyglądało nieciekawie bo trochę zarysowań po całym boku i ślady czarnego lakieru, lusterko wisiało na kablach.
Dzisiaj przejechałem ręcznie pastą lekkościerną i większość zeszła, muszę podjechać do fachowca żeby resztę maszynowo przejechał (miejsca gdzie czarny lakier został). Nie powinno być na szczęście śladu, obejdzie się bez polerowania i malowania.
Lusterko powinno dać się uratować poprzez zespawanie plastiku (nowe lusterko ok 200pln). Jestem dobrej myśli.
|