Dzięki wielkie ale z żoną już doszliśmy do wniosku że jednak nie dostanę ST (nawet na me 30-te urodziny jako na mój pierwszy kryzys wieku przedśredniego). A w ST wciąż jest półka odpinana (a nie roleta) i niestety przy moim obecnym wrzucaniu roweru wte i wewte oraz jak dojdzie pies (duży pies) to ST nie wystarczy. W dodatku zapłakałbym się jak w sportowym samochodzie miałbym np. zjedzone siedzenia bo akurat piesek zgubił swoją zabawkę do gryzienia. W odmianie kombi chyba po prostu będzie mnie mniej bolało jak zobaczę szkody. Nawet jeśli byłoby to Mondeo Titanium X.
Znacie to uczucie? Kiedy macie rodzinny samochód i jest brudny lub porysowany a macie sportowego hatchbacka który jest brudny lub porysowany?
Po prostu inaczej się patrzy na takie auto. Rodzinnemu autkowi się wybaczy, a jak spojrzy się na sportowe które brudne to już znaczy że flejtuch nie dba o auto. A porysowane / wgniecione sportowe? Pewnie jakiś młody debil nie ujarzmił auta. A jak rodzinne brudne to właścicielowi się jakoś współczuje że nie ma nawet kiedy auta umyć?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. itd. itp.