Cytat:
|
A moze to nie wilgoc tylko ktorys z pinow jest wyrobiony i nie styka jak jest cieplo a jak jest mroz to wtedy material sie kurczy i laczy
|
Zakładam, że to by zauważyli, jak były sprawdzane wszystkie złącza pod fotelem plus rozbierany słupek boczny i również wszystkie złącza.
Zapaliła się po ok. 60 km od wykasowania błędu...
W warsztacie skończyły się już chyba pomysły. Zakładam, że to nie moduł skoro świeci jednostajnie, bez żadnych błyskowych kodów błędów. I zapala się w trakcie jazdy, bez wyraźnego powodu.
Tak się jeszcze zzastanawiam - czy jakieś czujniki/kable znajdują się od strony podwozia? Pamiętam, że jakoś tego samego dnia, kiedy zapaliła się po raz pierwszy, zahaczyłem o mocno wystający próg zwalniający.