Odp: NAWIGACJA DENSO - co powinieneś wiedzieć
U mnie z kolei padł moduł komunikacyjny typu A, czyli "kopyto" (cradle), jak niektórzy to gdzieś tam określali. Słuchawka na ekranie była, i któregoś pięknego poranka się zmyła. Trochę mnie szlag trafił, bo specjalnie polowałem na kompatybilną z tym szajsem Nokię - i podziałało raptem tydzień. W dniu zniknięcia słuchawki wystąpił jeszcze objaw polegający na zniekształceniu wyświetlanego na ekranie obrazu. Trudno to nawet opisać; wszystkie kolory wyblakły, pojawił się jakby "śnieg" (taki sygnałowy), i widać było tylko kontury przycisków. Po resecie radio wróciło do normy, poza tym, że nie wykrywało już w ogóle modułu telefonu.
Ten sam objaw zaobserwowałem zresztą już kiedyś, po odebraniu wozu od mechanika. Myślałem nawet wtedy, że mechanik rozwalił mi radio - na szczęście po wpisaniu PINu wszystko było w porządku.
Jedyne, co obecnie działa jak wcześniej, to ładowanie komórki w adapterze. Próbowałem włączyć z powrotem BT:VCM w ustawieniach, ale nic to nie dało, podobnie jak przywrócenie ustawień fabrycznych. W pewnym momencie nie mogłem nawet w ogóle wejść do menu serwisowego - przytrzymywanie przycisku menu po prostu niczym nie skutkowało.
W któryś nudny dzień będę próbował odłączać akumulator - chwilowo przez mrozy mi się nie chce w to bawić.
****o to Denso, nie radio! Ale przyznam, że pisanie SMS-a przez ekran pokładowy, czerpiąc z dobrodziejstw technologii roku 2003, czy kiedy ten ekranik tam wyszedł, było ciekawym doświadczeniem. Przez krótką chwilę czułem się jak Hans, w dniu odbioru swojego lśniącego wagena z niemieckiego salonu, z którego pochodzi moja kolubryna.
|