|
ford::average
Zarejestrowany: 10-12-2015
Skąd: Warszawa
Model: Fiesta VII
Silnik: 1.0 100KM EcoBoost
Rocznik: 2018
Postów: 62
|
Odp: Focus MK3 i MK3FL - wrażenia, opinie, uwagi użytkowników - dyskusja okołotematyc
Przesiadłem się dziś do focusa kombi z 2013 czyli mk3 sprzed liftingu, silnik 1.6 tdci 115km wersja titanium z przebiegiem ok. 100 tysięcy km, auto sprawia wrażenie może ciutkę zakurzonej nówki.
Radio Sony z SYNC 1, mały ekran chyba 4,3". Na zegarach mniejszy wyświetlacz jednokolorowy z podstawowymi funkcjami. Radio bez problemu paruje się z iphone 6s, rozmowy i streaming muzyki na najwyższym poziomie. Szybkie wznowienie połączenia i muzyki po powrocie do auta, myślę, że szybko się zaprzyjaźnimy!!! jakość połączenia baaardzo dobra, rozmówcy zaskoczeni, że jadę autem a nie gadam przez słuchawkę... miła odmiana po zestawie nokii ck-200 z poprzedniego auta! Nie wiem jaki zestaw mam głośników z tym radiem sony, ale jakość dźwięku jest poprawna, nie wybitna ale uszu nie kaleczy. Zakres głośności przeciętny, dla typowego użytkownika na 90% czasu wystarczający.
Podświetlenie nastrojowe bez regulacji koloru (tylko czerwone). Przycisk ford power (bardzo wygodna sprawa), bez start-stop. Tylne światła i podświetlenie rejestracji w LED, ładnie to wygląda przy zaglądaniu do bagażnika, światła zapalają się przy każdym otwarciu drzwi czy klapy. Sama klapa wygodna, łatwa do zamknięcia. Bagażnik nie ogromny ale ustawny. Podgrzewane szyby przód tył, czujniki cofania tył... reszta klasyczna czyli bez grzanych foteli, bez ksenonów, bez asystentów, skrzynia szóstka manualna. Bez ledów do jazdy dziennej. Lusterko wsteczne bez elektrochromy, wycieraczki chyba z automatem, jeszcze nie rozkminiłem. Przy lusterku wstecznym są czujniki na przedniej szybie więc mam nadzieję, że wycieraczki są jednak z automatem... Światła przednie bez żadnych czujników zmierzchu, jedynie że światła mijania świecą nawet w pozycji 0, dobre żeby nie zapomnieć o światłach za dnia. Podświetlenie zegarów jest wtedy jaśniejsze i nie włącza podświetlenia nastrojowego. Przygaszenie zegarów i podświetlenie nastrojowe wymaga przekręcenia włącznika na pozycję świateł mijania. Jeśli zostawimy pokrętło na światłach mijania, zgasimy silnik, wysiądziemy i zaryglujemy drzwi to zostaną włączone światła pozycyjne, więc wysiadając trzeba pokrętło zawsze przekręcić na 0.
Pierwszy kilometr troszkę zbyt dynamicznie puszczałem sprzęgło - tarcza gwałtownie łapała przyduszając obroty ale szybciutko ją wyczułem i zaraz normalnie ruszałem i zmieniałem biegi - przede wszystkim odsunąłem sobie fotel żeby sprzęgło regulować precyzyjniej ze zgięcia stopy w kostce a nie z kolana. Problem po "nastu" kilometrach nie istnieje, sprzęgło chodzi wzorowo, sprężyna bez zarzutów, akurat.
Hamulec jest bardzo czuły przy pierwszym dotknięciu, później ma niezłą płynną modulację, nie mniej pierwsze przyhamowania były gwałtowniejsze niż chciałem - szarpałem na samym położeniu nogi na pedale. I tak samo, po przejażdżce po mieście mogłem już płynnie jeździć bez zbędnego szarpania.
Układ kierowniczy rewelacja, niezwykle precyzyjny, sama kierownica dobrze wyprofilowana skórzana dość twarda, manetki kierunków i wycieraczek ciut za wysoko względem osi kierownicy ale do przyzwyczajenia, same manetki fajnie wyprofilowane.
Choć fotel ciasno (fajnie) trzyma pupę i plecy to na ręce jest dużo miejsca. Ja jestem duży a mimo to na łokcie mam miejsca w sam raz, nawet podłokietnik środkowy choć nie regulowany to bardzo wygodny.
Manetka zmiany biegów faktycznie jakby lekko w prawo wysunięta i między zmianami biegów szukałem jej bliżej kolana a zmiana biegu jest jakby na rozpostartym ramieniu ale w żadnym wypadku nie odbieram tego jako minus. Dzięki temu prawe ramię choć wciąż wygodnie podparte na podłokietniku, jest bardziej wyprostowane i wygodniej zmienia się biegi. Sama manetka chodzi lekko ale jakby troszkę haczy, może takie pierwsze wrażenie, bo mimo tego biegi wchodzą pewnie, skok akurat. Wsteczny ładnie wchodzi, tak lekko, że pierwszych parę razy poprawiałem myśląc, że mi nie wszedł do końca bo spodziewałem się że wskoczy z typowym "przełamaniem" tuż przed dojściem do końca.. a tu całkiem gładko! Lusterka choć duże to jak dla mnie za mało sferyczne, przyzwyczaiłem się do lusterek z VAGa i w tych lusterkach pomimo ustawienia tak, że nie widzę w nich swojej karoserii, to nie mam pewności czy pasy obok są wolne, więcej się rozglądam więcej na boki. To też pewnie kwestia przyzwyczajenia po paru dniach.
Wyciszenie jest niezłe, jeżdżąc płynnie po mieście w aucie jest bardzo cicho. Muszę przywyknąć do sprawdzania prędkości bo dziś jeździłem zdecydowanie szybciej niż myślałem, że jadę. Misie tylko na to czekają!
Zawieszenie jest najlepsze jakim jeździłem, jako pasażer myślałem, że jest nieco za twarde a jako kierowca czuję drogę a jednak nie rzuca mną, zęby nie dzwonią a auto nawet nie piśnie, żaden plastik nie trzeszczy i nie brzęczy, świetnie spasowane elementy wykończenia. Pod łokciami i kolanem też nic nie hałasuje. Nawiewy pracują cicho i nie ma uczucia wiania bezpośrednio na kończyny i twarz nawet na większych obrotach, strugi są całkiem nieźle rozpraszane. Wsiadanie nie jest tak wygodne jak w siostrzanym c-maxie, ale też nie uwłacza godności, jak na tak wyprofilowane siedziska to i tak jest bardzo dobrze. Drzwi się otwierają tak szeroko że aż ciężko je sięgnąć żeby zamknąć, hehe...
Całokształtem jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, nie spodziewałem się tak wiele po focusie, naprawdę solidna bryka. Nie miałem okazji jeszcze przegonić go trasą ale tak do 100km/h nie czuć w ogóle oznak fatygi ze strony silnika, zawieszenia, wyciszenia... jest cacy! Silnik słychać (że jest pod maską) ale umiarkowanie, nie przeszkadza w jeździe a przy delikatnym traktowaniu całkiem znika za wskazówką obrotomierza. Miękko wychodzi z turbodziury, nie ma kopa w plecy ale moment obrotowy pojawia się dość nisko, tak plynnie od 1600... w każdym razie miło, bo bez warkotu, auto nabiera pędu z wielką łatwością, można jechać dynamicznie zupełnie bez "warczenia i szarpania".
Kiedyś jeździłem okazyjnie (jako drugi kierowca w trasach) octaviami II i miałem podobnie wrażenie jeśli chodzi o układ kierowniczy, precyzyjne i stabilne zawieszenie pozwalające na szybkie pokonywanie zakrętów z wrażeniem wielkiej łatwości w doborze łuku jazdy po tychże zakrętach, focus bardzo zgrabnie przypomniał mi te odczucia. Szybkie ronda i długie łuki połyka bez spinki i odczucie siły odśrodkowej jest mocno zredukowane dobrym trzymaniem bocznym foteli. Kierownica jest prawie pionowo i nie trzeba kręcić nią jak na żaglówce 10 obrotów od skraju do skraju więc manewrowanie po parkingu to betka. Pełny skręt od pozycji środkowej to chyba nie wiele ponad jeden obrót...
Pomimo pierwszego wrażenia słabszej widoczności do tyłu próbne parkowania były bez pudła i zawsze trafiłem z łukiem jazdy tyłem na właściwe miejsce. Jak na kombi jest dużo lepiej niż się obawiałem. Przy pierwszym parkowaniu nie znając jeszcze dokładnie gabarytów auta, na moim ciasnym parkingu podziemnym sprawnie wjechałem za pierwszym razem tyłem w swoje miejsce i nawet równiutko w linie, jeśli widać je w lusterkach to łatwo boki auta zgrać do linii.
Podsumowując, auto przy przejażdżce sprawia dużo lepsze wrażenie niż podczas oględzin w salonie czy jeździe jako pasażer. Polecam!
Ostatnio edytowane przez Touch'n'go ; 08-03-2016 o 02:19
|