1.6 TDCI zgasł podczas jazdy i nie odpala
Witam,
od około 2 miesięcy borykałem się z małym problemem. Tj. podczas jazdy, głównie na zimnym auto szarpnęło jakbym dostał z kija w plecy i jazda dalej normalnie. Głównie się to działo gdy jedziemy na równych obrotach po czym normalnie dodajemy gazu. Jednakże nie było to zasadą.
W dniu wczorajszym stało mi się to samo przy około 90c na blacie gdy próbowałem dołączyć się do ruchu wokół wyspy. Było to z mojej strony lekkie wymuszenie ku innemu uczestnikowi ruchu, bezkolizyjnie bym dał radę, Focus szarpnął dzięki czemu prawie nie doszło do kolizji. Lekko podirytowany pedał w podłogę i ciągnę do końca. przy 4tyś rpm szarpał niesamowicie po czym pojawi się komunikat o błędzie elektroniki silnika (?) nie pamiętam dokładnie. Teraz już w ogóle nie odpala, plak czy nie plak. Z plakiem nawet gorzej, tylko kręci. Bez plaka ma ochotę załapać ale mu nie idzie.
Teraz:
- czunik położenia wałka rozrządu wymieniony na nowy
- z przelewów leci po równo paliwo na miarkach
- ciśnienie paliwa ładnie bije w górę, tak jak zawsze bez zmian
- odkręcając kolejno nakrętki od wtryskiwaczy paliwo ładnie się ulatnia, tzn. że ropa dochodzi
- sprawdziłem rozrząd, idealnie co do ząbka
- błędów brak
W dniu jutrzejszym, a raczej już dzisiejszym postaram się podmienić czujnik położenia wału. Jeżeli w razie "w" to by nie pomogło to gdzie szukać przyczyny? Wszystkie bezpieczniki pod maską sprawdzone, styki poczyszczone. 3h dziś spędzilem na diagnozie i nic. W sumie dlaczego obstawiam CPW? Po podpięciu do kompa interfejsu Delphi obroty robią oscyłkę niczym sonda lambda /\/\/\/\/\ niestety do końca nie wierzę chinczykom, postanowiłem podpiać oryginalny interfejs stag'a. Tak do diagnostyki LPG po OBD. Tam obroty wiszą na 0 rpm.
Pozdrawiam i dziękuje z góry za wszystkie sugestie.
|