Odp: Wymiana oleju - ale na jaki ?
Moja stoi pod chmurką, choć mam blaszaka,gdy kupiłem uzywaną to zaraz zabezpieczyłem ja samemu, starym sposobem,posciagałem nadkola i gdzie rdza chwyciła to corina a w progach , powierciłem otwory i leje co 2 lata olej zwykły aż cieknie , - latem gdy blacha parzy, mimo że ma 17 lat progi jak dzwon,podłoga pod spodem to samo, jedynie końcówki błotnika karoserii z tyłu troszke rdzewieją a i z tym sie też rozprawię, miałem maluszka to samo robiłem,na złom poszedł z nietknietymi progami i reszta karoserii a miał 23 lata, i jak teraz widze to fiescina wytrzyma to samo lub wiecej.pozdrawiam.
|