Skoro to ma być tani van i taki "na początek", to może weź także pod uwagę poprzedni model, czyli z silnikiem 2,5D. Produkcję zakończono w 2000 roku. Zdarzają się tu niezłe i w miarę zdrowe auta, a cena jest niższa, bo stary model. Jeżeli byś szukał wśród nich, to raczej szukaj silnika na mechanicznej pompie Boscha. Są także z elektronicznie sterowanym układem Epic Lucas, ale sprawiają kłopoty w serwisowaniu. Albo machnąć ręką na wszystko i kupić taki za 2-3 tys. zł, nawet skorodowany, byleby jechał, zrobić niezbędne minimum - rok wytrzyma...
http://otomoto.pl/oferta/ford-transi...tml#e04421acf0
Tak w ogóle to może nie odrzucaj samochodów uszkodzonych. Często nawet rozległe uszkodzenia blacharskie na budzie nie są groźne - i odwrotnie, boczne nieduże, niewidoczne uderzenie w koło niszczy geometrię całego auta oraz demoluje układ napędowy, co potencjalnie generuje duże koszty. Tu trzeba wykazać się elastycznością, a nie powtarzać w kółko "tylko bezwypadkowy".
Nie upieraj się przy blaszaku bez okien, jeżeli ma szyby, można ewentualnie założyć od wewnątrz zabezpieczenie z metalowej siatki, coś jak w tym:
http://otomoto.pl/oferta/ford-transi...tml#b82e04ea7e
Także awaria układu napędowego - silnika, skrzyni - nie jest czymś, co od razu dyskredytuje auto. Na rynku jest mnóstwo tanich części używek.
Po prostu unikaj aut totalnie skatowanych i skorodowanych - bo wtedy na 100% wyrzucasz pieniądze w błoto...
Ewentualnie pójdź na całość w minimalizacji wydatków