Odp: Wyłączanie zaworu EGR bez zaślepiania
No i tak zrobiliśmy. Kolega ściągnął jakąś inną mapę do silnika, zainstalował, zaślepił EGR na tej rurce od kolektora (tam gdzie jest otulina). Generalnie nie jest źle. Auto nie kopci, błędu nie wywala i bardzo dobrze się zbiera w pełnym zakresie obrotów. Po tym zabiegu przy lekko ponad 1000 obrotów już słychać turbo, zero czekania aż turbina zacznie ciągnąć - wciskam gaz i przyspieszam. Zapewne moment obrotowy jest teraz większy. Wiem, że wielu życzy sobie takiej dynamiki, ale mi trochę szkoda turbiny. Kolejna nowość to to, że teraz gdy wyłączę silnik, słychać 2 "gasnące" dźwięki. Wcześniej słyszałem tylko wyłączające się serwo. Teraz słychać takie 2 gasnące gwizdy, najpierw jeden, potem drugi. Zastanawiam się czy nie poprosić kolegi o inną konfigurację, żeby chronić turbinę. Co o tym sądzicie? Czy to nowa "mapa" tak wszystko zmieniła czy po prostu samo wyłączenie EGRu? Czy to, że ta turbina teraz wydaje się częściej i intensywniej pracować może znacznie skrócić jej żywotność?
Ostatnio edytowane przez Autorek ; 19-03-2016 o 22:31
|