Niekoniecznie spala, możesz mieć jakiś wyciek. Ja bym zajrzał pod spód, czy gdzieś coś nie kapie, albo nie jest zapocone. Obejrzał bym wszystkie uszczelnienia na bloku silnika i oklice śrub i czujników. W moim starym samochodzie też myślałem że spalał olej, a okazało się że sparciała uszczelka pod czujnikiem wału korbowego i tamtędy olej uciekał. Nie było tego widać gołym okiem, bo czyjnik był nieco ukryty - dopiero mechanik to zauważył. Po wymianie uszczelki (koszt 10zł) przestałem dolewać olej :-)
Nie ma znaczenia jakiego producenta olej wlewasz, to i tak z tej samej rafineri pochodzi, tylko opakowani są inne. Olej ma być zgodny z kalsą, którą masz podaną w instrukcji. Każdy z producentów na pewno ma w ofercie olej tej klasy. W tak starym samochodzie nie ma sensu używać zbyt drogich olejów. Ja bym użył czegoś z średniej półki (orlen/lotos).
Cytat:
|
Mam jeszcze z litr oleju po wymianie z 2015 (FFF 5W30), czy powinienem go doraźnie dolać by samochód miał więcej niż nędzne minimum skali?
|
tak, jak najprędzej. Oleje tej samej klasy można ze sobą mieszać. W sytuacji awaryjnej można też użyć olej innej klasy, ale trzeba z tym ostrożnie. (lepiej jeździć na takim zmieszanym oleju niż bez oleju)