U mnie padła ta kostka radio/gps do której podpinane już są bezpośrednio anteny. Po otwarciu tej puszeczki jakaś masakra. Wszytko zaśniedziałe i kabelek od GPS całkiem odpięty. Myślę sobie "super, przylutuje i będzie git". Niestety cały układ był już tak skorodowany że nawet nie było do czego lutować. Kabelek odpadł razem z miedzianym mocowaniem z płytki. Także antenkę już mam i wyjmowaki do radia dzisiaj bedę montował
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
Antena zamontowana i wszystko działa (10 satelit na horyzoncie). Czas ok 30min. Antenka zainstalowana nad lusterkiem wstecznym pod plastikiem od czujników. Kabel puszczony pod podsufitką, w słupku prawym, za schowkiem i do radia. Nic nie widać że było co kombinowane.