Temat stary, ale go odgrzeję
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jakieś 15-20 tys. km temu (dokładnie nie pamiętam) wymieniłem komplet: sprzęgło + dwumasa. Na początku - nie ważne czy krótka czy dłuższa trasa - wyłączanie silnika to była poezja - wciśnięte sprzęgło, szybki ruch kluczyka w stacyjce, silnik miękko kończył pracę. Teraz zaczyna się robić narowisty
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum., lubi telepnąć budą. Z wypowiedzi Szanownych Kolegów wnioskuję, że nie ma się czym martwić, niemniej jednak doszedł jeszcze niepokojący dźwięk - czasem jest, czasem go nie ma, ale brzmi jak pracujący na średnich obrotach bęben pralki. Przy wymianie sprzęgła wymieniłem też małą dwumasę. Jakiś miesiąc temu robione były wtryski i mechanik, który opiekuje się moim autem stwierdził początek rozwarstwiana się koła - wymienił na nowe, stare poszło do reklamacji. Zastanawiam się, co spowodowało takie szybkie zużycie i czy nie ma to związku z tym dźwiękiem - na krótko przed wymianą się pojawił, po wymianie był spokój ze 2 tygodnie i ostatnio znowu go słyszę (nowe koło nie ma nawet 2 tys. km). Obroty na luzie nie falują, czasem lekko wibruje silnik ale na obrotomierzu tego nie widać. W ostatnim roku w samochód włożyłem już ponad 8 tys. zł i mam stres że znowu coś zaczyna się dziać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.