Witam, kilka dni temu wymianiałem dwumase,pojezdzilem kilka dni i z racji tego,ze rozrusznik był caly zawalony opilkami auto pewnego dnia juz nie odpaliło...Zabralem sie za jego demontaz.
Po jego calkowitym wyczyszczeniu i zlozeniu najpierw sprawdzilem na sucho czy dziala.
Działal jak nowka,wiec zamontowalem go spowrotem.Bylem pewien ,ze auto odpali,tym bardziej,ze nie pierwszy raz rozrusznik szedl na domowy warsztat
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Niestety nie odpalilo,pomyslalem,ze aku sie rozladowal wiec do domu pod prostownik poszedl.
Aku w pelni naladowany,auto dalej nie odpala, na biegu w momencie rozruchu zazebienie jest bo sie delikatnie przetacza.Od sasiada pozyczylem na podmiane aku i taki sam objaw.
Po kazdorazowym wlaczeniu zaplonu wszystkie zegary sie restartuja i nawet nie slychac cykniecia rozrusznika.Gdzie szukac przyczyny ? Znowu rozebrac rozrusznik,czy ewentualnie podpiac na krotko z wlozonym aku i bezposrednio pociagnac przewody do niego ?
Bede wdzieczny za wszelka pomoc
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.