Nadal w modelach Mk7 były dwie pojemności, 2,2l FWD i 2,4 RWD, wszystkie wersje na układzie wtryskowym Denso.
Generalnie do jazdy "wokół komina" nie potrzeba dużych mocy i takie wersje wykazują najniższą awaryjność na okoliczność pęknięcia tłoka i w konsekwencji wypalenia w nim dziury. Długotrwała jazda w trasie z pedałem głęboko w podłodze przy mocno wysilonym silniku, to była najczęstsza przyczyna takiej awarii.
Awaryjne były EGR-y, praktycznie w prawie każdym egzemplarzu padał - jak nie po 30 kkm, to po 70 kkm. A nie jest tani, bo sterowany jest elektrosiłownikiem. Ale sądzę, że kupisz auto już... z wymienionym EGR-em...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Najważniejsze to kupić auto nie od druciarza, tylko od człowieka który regularnie go serwisował i na bieżąco wszystko naprawiał na dobrych częściach.