Witam, opiszę historię z moim mondkiem , rocznik 2003 silnik 2.0 tdci troszeczkę podciągnięty bo ma 160 koników w automacie. 2012 rok robione wtryski i pompa , w 2014 roku pierwszy raz pojawiła się migająca sprężynka i samochód zgasł przy normalnej jeździe, po zatrzymaniu problem znikł samochód normalnie odpalił. Wszystko było ok do grudnia 2015, systematycznie co drugi dzień z rana po przejechaniu około 10 km pojawiała się migająca sprężynka i samochód gasł, po zatrzymaniu się odpalał normalnie czasem po chwili czasem dopiero po paru min. Po podłączeniu do kompa zadnych błedów nie pokazywał, wizyta u mechanika i u elektryka , wymiana świec nic nie pomogły. problem powracał czasami codziennie a czasami z dłuższą przerwą nie było spadku mocy bo samochód po prostu gasł. Zaczęły się przeszukiwania różnego rodzaju forum i w końcu na tym forum znaleźliśmy z mężem odpowiedź czujnik położenia wałka rozrządu koszt ok 90 zł, wymiana 0 zł można zrobić to samemu nawet kobieta sobie z tym poradzi. Problem znikną od wymiany zrobione około 4000 tyś. km autko śmiga jak nowe mimo tego że przebieg zbliża się do 300000 tyś . Nie zawsze migająca sprężynka to wielki problem i wydatek. Pozdrawiam posiadaczy Mondeo i mam nadzieję że komuś moja historia pomoże w rozwiązaniu podobnego problemu.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.