Prościej i szybciej będzie kupić z czerwonym, a ten sprzedać, ale jak się uprzesz, to...
przede wszystkim z wyczuciem i ostrożnie. O ile dobrze pamiętam to najlepiej jest to rozbierać z przełącznikiem w pozycji 0, przy czym warto zapamiętać w jakiej pozycji jest wtedy druga część wyłącznika (najlepiej zrobić zdjęcie tej tulejki w którą wchodzi trzpień od "tyłu" wyłącznika, aby było widać to nacięcie jak jest ustawione.
Nie ruszaj przodu, bo się będziesz bujał z pozycjonowaniem pokręteł, wystarczy rozebrać tylną część. Tam są 4 zatrzaski na tej owalnej części, dwa "do góry" i dwa "na dole" patrząc na przełącznik tak jak jest zainstalowany w aucie. Po wypięciu tych zatrzasków trzeba jeszcze odgiąć uszy, które trzymają włącznik na zewnątrz i można próbować to wysunąć.
Jak już będzie w dwóch częściach, to na tej "z tyłu" będziesz miał płytkę ze zworami wetkniętymi w coś w rodzaju wsuwek - trzeba to wyciągnąć. Wtedy będziesz miał dostęp do ścieżek drukowanych.
Przerysuj sobie polaryzację diod na kartkę i możesz się brać za wylutowanie. Nie przegrzewaj za bardzo punktów lutowania, bo te ścieżki są wątłe i łatwo odchodzą i się przerywają.
Diod trzeba mieć dosyć dużo. Z tego co pamiętam to około 10 lub nawet 12. Są tanie jak barszcz, bo to zwykłe ledy do montażu przewlekanego fi 3mm.
Wybierz wszystkie o tej samej jasności - sugeruję najciemniejsze jakie znajdziesz w sklepie. Rezystory ograniczające są dla zielonych - wartość jest mniejsza niż dla czerwonych dlatego dioda będzie traktowana lekko wyższym napięciem i świeciła jaśniej niż normalnie powinna. Niby nie ma to znaczenia, ale będzie Cię w nocy drażnić zbyt intensywne odbicie tego podświetlenia w szybie bocznej jak przedobrzysz.
Jakby przypadkiem diody okazały się za mocne, to możesz czubki potraktować permanentnym czarnym flamastrem - skutecznie przyciemnia
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jak chcesz, to możesz dołożyć sobie dodatkowe diody do podświetlenia pozycji świateł przeciwmgielnych przednich i tylnych. Są wyprowadzenia na płytce - wystarczy dodać zwory dwie, dwie diody i dwa rezystory zbijające 330 Ohm. Diody będą się zapalać jak włączysz odpowiednio światła p.m. przednie i tylne. Jak sobie zamiast zwor zmostkujesz to od tej, na której idą normalnie światła, to może Ci się to świecić razem z resztą.
Warto poprawić luty - szczególnie te w okolicy radiatora/tranzystora, który odpowiada za ściemnianie. W przedlifcie awaria "ściemniacza" przynajmniej u mnie oznaczała zanik podświetlenia zegarów. Poliftowe zebary na szczęście świecą cały czas, z tym, że bez świateł na maksa, a ze światłami tyle ile ustawione na ściemniaczu.
Jak będziesz składał, to nic na siłę - ważne jest poprawne ustawienie pozycji obu części przy składaniu (0 było pozycją neutralną z tego co pamiętam) i poprawne "wcelowanie" wypustami pokręteł ściemniania i pochylenia lamp (jak masz) w te podkówki, bo będziesz rozbierał ponownie.
Jak będziesz ponownie wpinał płytkę w te wsuwki, to się upewnij, że nie ma tam luzów, bo będzie dystkoteka ze światłami/podświetleniem. Można lekko pościskać te końcówki jakimiś szczypcami, ale z wyczuciem.