pewnie, że hybryda działa! Teraz wieczorem jak wracałem do chaty to temperatura na zewnątrz wynosiła 3 stopnie więc grzanie dałem na max a i tak spalanie komp pokazał 5L a wcale nie jechałem jakoś mega eko. Zauważyłem pewną rzecz. Otóż kiedy na zewnątrz jest zimno i włączam ogrzewanie to silnik spalinowy zapala się od razu po ruszeniu autem, nawet jeśli bateria jest naładowana. Jest to zrozumiałe ponieważ auto chce ogrzać wnętrze. Silnik pracuje wtedy bardzo cicho, na niskich obrotach. W innym przypadku kiedy np jadę 40km/h na samej baterii i do akcji wkroczy benzyniak to jego obroty są wyższe i dźwięk donośniejszy. Ale do czego zmierzam.....w tym pierwszym przypadku kiedy silnik uruchamia się od razu po ruszeniu i tak się toczę, to w chwili kiedy dodam gazu auto rewelacyjnie przyspiesza
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Mam subiektywne wrażenie że jadę rakieta
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a wewnątrz jest ciągle nieprzyzwoicie cicho! I nawet jak się rozpędzę do 100km/h (ciągle na benzyniaku) to nadal mam taką ciszę. W tym drugim przypadku kiedy jadę wspomniane 40km/h na prądzie i do akcji wkracza w pewnym momencie benzyniak to odbywa się to głośniej. Pewnie dlatego, że silnik od razu wchodzi na określone obroty. W każdym razie przyspieszanie tym autem ze startu zatrzymanego w sytuacji kiedy benzyniak pracuje wywołuje u mnie ogromnego banana
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
Zauważyłem też, że w takiej sytuacji kiedy jest na zewnątrz zimno a auto ma naładowaną mocno baterię, to tuż po rozpoczęciu jazdy (na zimnym silniku) silnik spalinowy pracuje na bardzo małych obrotach a przy dodawaniu gazu (nawet mocno)
wykorzystywany jest silnik elektryczny> Natomiast spalinowy ciągle pracuje na minimalnych obrotach. Pewnie tylko po to aby szybko ogrzać wnętrze. I faktycznie dzieje się to szybko. Jak już jest ciepło to silnik spalinowy się wyłącza. Oczywiście za jakiś czas znów się zapali. No i tak w kółko. Z tego co wiem, rozreklamowana Toyota tak nie potrafi. Po pierwsze dłużej ogrzewa kabinę a po drugie mało kiedy wyłącza się benzyniak kiedy trzeba ogrzać wnętrze. Już nie wspomnę o tym, że Mondkiem można pomykać ponad 100km/h na samej baterii i to dość długo!!! a Toyota z założenia nie jedzie na prądzie powyżej chyba 45km/h. Zastanawiam się gdzie ta wyższość układu hybrydowego Toyoty