Hello Panie i Panowie.
Parę dni temu dopadło i mnie to
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Lekko domknąłem bagażnik i już w drugą stronę nie chciało.
Słychać było tylko pojedyńcze TYK.
- bezpiecznik sprawdzony był OK
- próba odryglowania śrubokrętem nieudana
Za to bardzo pomogła mi lektura tego forum.
Zgodnie z instrukcją
- odpiąłem górną listwę klapy (nad szybą od wewn. str.)
- odpiąłem boczne listwy klapy (bok szyby od wewn. str.)
- odkręciłem dwie śrubki krzyżakowe w wewn, uchwytach osłony klapy
- całość szarpłem do siebie (ważne) zaczynając od góry
- jak odeszło wszystko to górną część tej osłony odgiąłem pod boczne plastiki tylnej półki
- odpiąłem złącze elektryczne od zamka
- wykręciłem 3x śrubki torx zamka
- wyszedłem na zewnątrz i szarpłem klapą do góry
- uffff klapa w górze
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
- teraz przyszła kolej na ta słynną srubkę z 5-cio ramiennym torxem z dziurką
(nie miałem takiego klucza, więc posłużyłem sie płaskim śrubokrętem - poszło - zamek rozpołowiony)
- po rozpołowieniu zamka w środku jego trzeba plastikowe cięgno przesunąć w bok - rygiel puścił - zamek uwolniony w całości.
Po krótkiej ekspertyzie winowajca okazał się słynny wałek - pękł niestety tak jak każdym tu w tym wątku.
Chwile zajęło dobranie się do środka do wałka.
Aby móc się poruszać klapę uwiązałem opaskami zaciskowymi,
a w kostce zmostkowałem 2 przewody (nie ma komunikatu o otwartej klapie wtedy)
Z tą ośką miałem dylemat - kupic nową (są zamienniki) czy rekonstruować starą.
Zdecydowałem sie na to drugie.
Rekonstrukcja:
- Dobrałem długą śrubkę taką którą mogłem wkręcić w otwór wałka.
- odciąłem główkę tej śruby i na klej epoksydowy wkręciłem najpierw w tą część z zębatką (do oporu)
- posmarowałem klejem pozostały gwint i trochę kleju w otwór drugiej części pękniętej ośki
- na początku nakręcałem tą część na gwint, a na końcu niestety nasunąłem do końca.
- pozwoliłem aby klej się utwardził i pilniczkiem wyrównałem powierzchnie
- nasmarowałem i złożyłem wszystko do kupy.
DZIAŁA. 280pln za zamek + przesyłka + ok 100~150pln za montaż zaoszczędzone.
Zastanawia mnie fakt jak ulepszyć "dobranie" się do tego zamka przy następnej awarii.
Mam dwa pomysły i dziś spróbuje coś w tym temacie zrobić.
Kolejna kwestia to taka że samo zrywanie się wałka jest spowodowane gwałtownymi ruchami obrotowymi
- i tu pomysł jak zrobić żeby go nieco zwolnić aby silniczek tak nie szarpał ta ośką.
a) może zastosować trzeba jakiś kondensatorek (ale szeregowo czy równolegle)
b) może trzeba zastosować jakiś opornik (ale szeregowo czy równolegle)
Tu będzie trzeba pomyśleć, albo poczekać na jakiegoś elektronika który się wypowie w tej kwestii.