Odp: Wymiana silnika 1.8 TDCI
Witam,
Ja jestem po wymianie silnika - słupka tylko. Wymieniłem wcześniej wszystko - pasek rozrządu, kasetę "mokrym paskiem", wtryski (nówki -to bolało), koło dwumasowe ze sprzęgłem i wysprzęglikiem. Nawet napinacz (który jest kawałkiem metalu a kosztuje ponad 400 zł). Słowem prawie 10.000. Wszystko po to aby panewka na wale korbowym strzeliła. Efekt był taki, że jak wciskałeś sprzęgło była cisza, puszczałeś - było głuche bicie w rytm pracy silnika - zresztą na forum pisałem i filmik zamieściłem. Mechanicy obstawiali - koło dwumasowe, w końcu przy 160 000 może oryginalne paść...
A strzeliła przez to, że poprzedni właściciel napie%$#@% w pedał gazu bo muliło a nie zwrócił uwagi, że 2 wtryski kompletnie nie działają. Nawet nie to, że leją, po prostu brak sterowania. Niestety dowiedziałem się o tym jak już mi zamontowali wtryski, rozrząd, koło dwumasowe a głuche uderzenia dalej były. Do dzisiaj trzymam te kawałki panewki, co pływały w misce olejowej...
Kod silnika ma znaczenie z tego co mi wiadomo tylko takie, czy masz właśnie łańcuch w kasecie czy pasek. Jeżeli kupujesz silnik z rocznika po 11.2007 (kiedy jakiś kretyn wpadł aby był pasek w kasecie) to wydaje mi się, że kod nie ma znaczenia. Mi kupował mechanik, który przekładał silnik. Kup silnik z gwarancją rozruchową, przy wymianie pamiętaj o nowych uszczelkach(przede wszystkim przy pompie wtryskowej) i wymień pompę wody. U mnie była w kupionym słupku i padła po 1000 km a uszczelke mechanik przełożył (bo była nowa). Niestety uszczelka pod wpływem temperatury dopasowuje się do silnika i powtórne użycie nie wchodzi w rachubę. Ja miałem przez to silnik cały w oleju. U mnie po tym wszystkim coś hałasuje spod rozrządu - jak się rozgrzewa silnik to tego nie słychać - podejżewam - nową! (szajs) rollkę napinacza. Osłona rozrządu robi tutaj za pudło rezonansowe. Dotkniesz palcem - cisza. Zauważyłem też delkatne bicie(jakieś 1 mm) tego koła rozrządu, co jest na wałku rozrządu. Sprawdziłem to odkręcając 2 śruby z obudowy rozrządu te z góry, do tych z dołu nie mogę się dobrać. I przez tą szczelinę sprawdziłem co się dzieje.
Kolejne efekty - przy nowym kole to jak ruszasz delikatne bicie - podobno wadliwe sprzęgła z niejednorodną warstwą części ciernej - reklamacja nieuwazględniona gdyż na sprzęgło i koło dwumasowe masz gwarancję na osiowość...bez komentarza
Przy mocnym rozgrzaniu silnika i powiedzmy 200 km w trasie - jak trzymasz na półsprzęgle to grzechotanie. Miałem to samo przy starym kole i wszyscy obstawiali wysprzęglik. Mam nowy wysprzęglik i to samo.
Spodziewaj się zupełnie innej pracy silnika - u mnie na plus. No może poza spadkiem zaufania do auta, tymi odgłosami z rozrządu i faktem, że to mój 2-gi i ostatni FORD w życiu. Mułowata, problematyczna, wysysająca kasę kupa złomu. Czekam aż mi się trochę zamortyzuje a potem ogłoszę happening i każdy za 10 zł będzie miał jedno uderzenie młotkiem w ten badziew.
Silnikiem zrobiłem już ponad 8000 km. Po 7000 km dostał mocniej kopa, 350 km ciągiem 140 km/h.
Pomijam efekt, że po takiej wątpliwej przygodzie to masz słuch jak u nietoperza.
|