Hej,
Widziały co brały, widziały. Samochód naprawiany tylko w ASO, świeżo spłacony kredyt przez poprzedniego właściciela, sprawdzony w ASO przed zakupem. Nawet po zakupie wysłałem go do ASO na ekstra oględziny - "Panie naprawdę w dobrym stanie". ASO zmieniłem na innych mechaników. Wtryski na kompie żadnych błędów nie wykazały. Dopiero na stole probierczym okazało się "brak wysterowania wtryskiwacza". Ba, nawet na "ekstra gwarancji" w ASO był. Także kolego
@
htc32
, widziały gały co brały, tylko wytłumacz mi, czemu po wymianie tylu części nadal czuć badziew? Dlaczego na po podpięciu do dwóch kompów - w ASO i w innym warsztacie nie wyłapało błędów wtryskiwaczy? Koło dwumasowe i sprzęgło - komplet LUK.
P.S. Aby nie było niedopowiedzeń, auto było w 2 różnych ASO.