Odp: Jak poradzić sobie z agresywnym szeryfem?
Nie rozumiem tylko po co mnie tu przywołano w 1 poście, przecież to jest temat natury czysto psychologicznej, a ja mam z tym tyle wspólnego, że nie odbiegam od normy. Co się zaś tyczy zachowań późniejszych (łamanie przepisów) to w istocie tu mogę się wypowiadać. Tyle że nie widzę sensu, bowiem autor ma świadomość popełnienia szeregu wykroczeń i narażenia siebie i swoich dzieci. Faktem jest, że wyjeżdżając z miejsca parkingowego mamy obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim użytkownikom drogi będącym w ruchu, więc pokazanie fakalca było co najmniej w złym guście, a że trafił przy tym na takiego adresata, to ma gacie do prania i wskazówkę, czego nie należy robić na drodze...
__________________
§23
|