Cześć, właśnie wróciłem z majówki. Też miałem dylematy jaki uchwyt rowerowy, czy kupić, czy wypożyczać i tak póki co wypożyczyłem THULE PRORIDE 591. Zrobiłem z nim 1500 km (wawa-bieszczady-słowacja-bieszczady-wawa) czasami trochę się zapominając gnałem dosyć szybko i powiem Wam, że rewelacja uchwyt! Jedyne co mi przeszkadzało to gwizd, ponieważ belki po wyjęciu zaślepki mają rowek w który wpada powietrze - poradziłem sobie z tym zalepiając rowki szeroką przeźroczystą taśmą
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Generalnie jeśli miałbym kupować wybrałbym właśnie dokładnie ten model z tymi belkami, oczywiście lepszą opcją jest uchwyt na hak chociażby ze względu na spalanie ale jak dla mnie to za droga sprawa.