Niemniej jednak rozwiazanie super. Kluczyk gdzies gleboko w kieszeni, wsiadam do auta, sprzeglo, przycisk (u mnie nie trzeba trzymac) auto sobie odpala a ja juz w tym czasie zapinam pasy czy moge robic inne rzeczy. Do wygodnego czlowiek sie szybko przyzwyczaja. Przekrecanie kluczyka i trzymanie az zapali zdaje sie byc teraz strata czasu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Oczywiscie rozwiacanie super poki sie cos nie zepsuje. Mial ktos z tym jakies problemy? Jak wtedy odpalic auto? Sciagnelem ostatnio ta zaslepke na kolumnie kierownicy bo przyznam szczerze, ze myslalem, ze jest tam normalna stacyjka, ze mozna wyjac ten pseudokluczyk z pilota i w sutuacji awaryjnej odpalic.
Wysłane z mojego SM-T285 przy użyciu Tapatalka