Moja historia miała happy end.
Przypadek: skrzypienie w okolicy ucha kierowcy. Pierwsze podejście, poprawienie spasowania "tapicerki" tylnych drzwi - bez skutku. Zmiana ASO - jazda z mechanikiem, auto do warsztatu i po 15 minutach pan z dumą oświadcza mi, że trójkąt był źle zamocowany w bagażniku i już jest cicho. Wyjeżdżam z ASO (Rybnik) i pierwsze co słyszę to znajome skrzypienie. Jako że było już późno, postanowiłem nie wracać do miłego pana. Wyszarpałem termin na jazdę z mistrzem tym razem w ASO Gliwice. Usłyszał obudowę słupka B, na co zresztą też stawiałem. Auto zostało w warsztacie. Odbieram po pracy i...
Tak! Cisza! Błoga cisza ze strony słupka. Ok, czasem coś tam skrzypnie, ale bez porównania z tym co przed naprawą. A więc da się!
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ostatnio jednak odzywa się deska rozdzielcza (tzn. ten panel z radiem i klimą) - to pewnie będzie kolejny problem. Ciekawe czy będzie na tyle dokuczliwy, że uda mi się zrobić to jeszcze na gwarancji? Dwuletnia kończy mi się w listopadzie.
Na razie jestem zadowolony z naprawy i trochę zawiedziony tym, że takie rzeczy się dzieją w tak młodym aucie. Co będzie dalej? Mam nadzieję, że mój limit pecha się wyczerpał, bo bardzo lubię to auto
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.