Dziwny dźwięk wewnątrz auta po "serwisie" klimatyzacji.
Wykonałem "serwis" klimatyzacji polegający na sprawdzeniu szczelności i dobiciu czynnika chłodzącego. Mechanik wykonujący przegląd stwierdził po odessaniu starego czynnika, że w układzie było 300 g, czyli połowę tego co powinno być. Układ uzupełniono czynnikiem chłodzącym (600 g), sprawdzono szczelność klimy (brak widocznych oznak nieszczelności) i kazano mi sobie jechać. No to pojechałem. I właściwie już po wyjechaniu z serwisu zacząłem słyszeć dziwny dźwięk wewnątrz auta, coś jakby terkotanie. Przejeździłem kilka dni i zauważyłem, że terkotanie pojawia się wtedy gdy, pracuje układ klimatyzacji (klima chłodzi). Najbardziej słyszę ten dźwięk, gdy zwiększę obroty silnika i potem auto z obrotów "schodzi". Po wyłączeniu klimy dźwięk ustaje. Dźwięku nie jestem w stanie wychwycić będąc na zewnątrz auta - sprawdzałem też oczywiście przy podniesionej masce i stojąc przy samej sprężarce klimatyzacji. Zauważyłem, że sprężarka co jakiś czas się wyłącza i załącza ponownie, ale z tego co się orientuję, to tak ma być.
Po tygodniu jeżdżenia pojechałem do swojego mechanika - diagnozy brak ("on nic nie słyszy").
Poczytałem trochę na forum i z różnych wątków wysondowałem, że przyczyny mogą być następujące:
1. Łożysko sprzęgła klimatyzacji;
2. Napinacz paska;
3. Koło pasowe wału.
Pytania do szacownego grona forumowiczów:
1. Czy ktoś ma/miał podobny problem i zna przyczynę/y?
2. Czy oprócz tego co wyżej wymieniłem, może być jeszcze jakaś inna przyczyna? A może wszystko jest ok. a sprężarka ma ciężej z większą ilością czynnika i sobie hałasuje?
2. Czy mógłbym prosić o schemat/rysunek mojego silnika (2.0 Duratec HE), taki żeby był pokazany układ pasków, napinaczy i kół pasowych osprzętu?
Ostatnio edytowane przez Parch ; 03-06-2016 o 09:33
|