No to widzisz, dla mnie poza autem to brak jakiegokolwiek sztywnego połączenia z autem. Czyli np. jak ja to miałem - opuszczone na maxa i oparte na betonowych bloczkach.
Co nie zmienia mojej opinii, że w warunkach pozawarsztatowych bez odczepiania wahaczy poprzecznych (lub przynajmniej kości, plus poluzowania całej reszty) nie udałoby się tego zrobić dobrze. Piszę o w-kach pozawarsztatowych bo takowymi dysponuję, ale nie wiem co dałoby podniesienie samochodu 2 metry do góry - i tak dostęp dla ściągacza byłby ograniczony bez tych przygotowań o których piszę.
Zresztą, żeby nie było - w FF2FL całkowicie zdjąłem wahacze wzdłużne do wymiany cukierków, więc dokładnie wiem o czym mowa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. I wymieniałem na prasie stacjonarnej, korzystając z tulei.