@
kaan1
, dzięki za link, bo właśnie o tym myślałem wcześniej, tylko w tym tygodniu trochę czasu nie było, ale w przyszłym umówię jakiś termin. Myślę sobie, zrobię sobie taki zabieg dopóki lakier nie zarysowany. No ale może uda się to wyprowadzić.
Jutro w pracy podejadę do gości od kamer, może się uda zlokalizować sprawcę, bo na 90% obstawiam, że to się stało pod firmą.
W salonie oglądałem samochód z zewnątrz dokładnie, łącznie z czujnikiem lakieru, więc chyba bym to zauważył. No chyba, że było to zamaskowane jakoś i zeszło jak dzisiaj przeleciałem samochód myjką ciśnieniową, ale raczej wątpie. Chociaż kto wie