Dzień dobry, po raz kolejny zwracam się do Was o pomoc w diagnozie.
Do rzeczy. Wczoraj przy prędkości ok 150 usłyszałem nagle gwizd oraz metaliczny "grzechotkowaty "wydźwięk z komory silnika który nasila się wraz ze wzrostem obrotów.
Oto co znalazłem dziś pod maską.
[img=http://www44.zippyshare.com/thumb/nfakVIg6/file.html][/img]
A Turbina w której w środku rusza się szpilka z pogniecionymi łopatkami (film na yt)
https://www.youtube.com/embed/6LJtTelgG8s
B Wypociny przy kolektorze.
C Wysmarowany obryzgany olejem wąż wcześniej łatany przez magika.
D Skutki przebitego węża.
Edit: na drugi dzień przyjrzałem się dokładniej filtrowi powietrza. Fakt nie jest w najlepszym stanie. Dodatkowo znalazłem w nim metalowe drobinki, odłamki najprawdopodobniej z turbiny.
Na zdjęciu centralnym obszar zaznaczony na czerwono jest cały mocno spocony od oleju.
Moje pytania Panowie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Skąd bierze się w układzie turbo olej skoro aż tyle go wywala?
Jaki typ Turbosprężarek montowany był w Mondeo Mk3 2.0 TDDi 2001 rok?
Co oznacza dla mnie zniszczenie łopatek, w sumie całej "igły" trzymającej łopatkiw turbinie. Regeneracja czy wymiana?
Ps: Jakie zadanie spełnia koło i pasek zaznaczony na żółto?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.