Odp: Wady wieku dziecięcego.
Powrócę do tematu ubywającego płynu chłodniczego. Kilka dni temu byłem z tym w ASO. Szybki przegląd i wycieków oczywiście nic nie znaleźli. Wychodzi na to, że na 20 tys km dolałem trochę ponad 1l. Niby nie wiele, ale... No właśnie. Do tej pory miałem kilkanaście samochodów, eksploatowanych w taki sam sposób jak Mondeo i nigdy w żadnym z nich nie było potrzeby dolewania płynu. ASO twierdzi, że to normalne bo płyn paruje i w każdym aucie które do nich przyjeżdża dolewają około 1l/20 tys km (czy ci którzy jeżdżą dłużej Fordami, mogą to potwierdzić?).
Niby nie jest to dużo, ale mimo wszystko wydaje mi się to dziwne. Mój "stary" mechanik również mówi, że w sprawnym aucie nie ma prawa nic ubywać, bo to układ zamknięty. Trochę mi siedzi temat tego płynu z tyłu głowy, zwłaszcza w kontekście zbliżających się urlopowych wojaży po południowej Europie.
Co o tym sądzicie?
|