Cytat:
|
jest jeszcze drugi aspekt - o którym chwilę myślałem ale nie wiem czy jest logiczny: zalegający śnieg, czy błoto na reflektorach z halogenami czy ksenonami - być może łatwiej sam się usuwa / spływa od ciepła emitowanego od środka reflektora, w przypadku LED ciepła raczej nie będzie czyli nic nie pomoże aby coś spłynęło...
|
Też tak myślałem jak Ty. Dodatkowo, czytałem na forach US, ludzie narzekali, że w przypadku opadów śniegu, zimny reflektor LED zalepia się i pożądana byłaby opcja spryskiwaczy - chyba w US jej nie było, Więc wziąłem aby nie wpaść w pułapke "trumny". Jeśli idzie o zużycie płynu to tutaj raczej nie ma obawy. Zauważyłem, że w praktyce przy chwilowym użytkowaniu spryskiwacza załącza się jedenie sprysk na szybę. Spryskiwacz reflektora uruchomił mi się chyba raz - albo robi to co kilka spryskiwań szyby, albo trzeba dłużej trzymać włączony sprzyskiwacz. Boję się że większego doświadczenia u nas w kraju nie będzie, bo auta z tą opcja to dopiero rocznik 2016 - a zimy od lutego prawie w ogóle nie była - nawet na pogórzu kraju