Odp: Mondeo MK5 - wrażenia, opinie, uwagi użytkowników - dyskusja okołotematyczna
O kurde, niezłe teorie... Jak pisze cattani75, brud rozprasza światło i powoduje ze oślepiamy innych nie oświetlając przy tym drogi. LEDy prawdopodobnie ogrzewają klosz na tyle żeby śnieg się do niego kleił, ale nie na tyle żeby go rozpuszczał. Z czasem klosz zaklei sie na tyle ze wiązka zamiast oświetlać drogę będzie jedynie podrażniać siatkówkę kierowców z przecieka. Dobra śnieżyca wyczyści klosz ze zwykłymi światłami lepiej niż pachnąca chusteczka velvet, najgorsza jest sól drogowa zostawiająca szary korzuch jak już odparuje woda z mieszanki syfu podrzuconego przez auto przed nami. W ksenonach i halogenach problem polega na ciepłym kloszu odparowujacym wodę i powodującym zalepiania klosza syfem, w ledach klosz sprzyja obmarzaniu przez delikatne rozpuszczenie śniegu w temperaturach tuż poniżej zera. Spryskiwacze zdmuchną narosniety lód jesli nie będzie zbyt gruby i twardy, wiec funkcja spryskiwaczy w ksenonach i ledach ma trochę inne zastosowanie. Jak sie jedzie trasą na maksa posoloną w dużym ruchu gdzie wciąż jest przed nami auto chlapiące na nas to na stacji trzeba zrywać brud łopatą a nie "zmywać". Tez bym wolał lać 10 litrów płynu dziennie ale coś widzieć a nie drapać ten szary syf z reflektorów przy każdej okazji. Drapiąc przy tym klosze, bo zawsze w tym syfie biedzie trochę piachu.
Zawsze trasa Piotrków - Katowice kojarzyła mi sie z absurdalnymi wręcz ilościami soli na drodze i kierowcami używającymi śniegu do ogarnięcia szyby i świateł stojąc w korku na DK1 albo 86.
Powiedz kolego z czego musiałbyś zrezygnować na rzecz spryskiwaczy? Jesli to nie kwestia wyrzeczeń to oceń ile razy Ci sie przydadzą. W oświetleniu ulicznym nie ma znaczenia czy masz szperacze czy postojowki, różnice widzisz jak już prawie nic nie widzisz. Zimą ciemno robi sie szybciej, dużo wtedy jeździsz poza miastem? Jesli tak to bierz spryskiwacze, jesli nie to weź sobie w podobnej cenie np. podgrzewanie kierownicy, przyjemna sprawa.
|