Odp: P0402 - czyżby katalizator do wymiany?
To jest możliwe, ale niestety nie da się łatwo sprawdzić. Inaczej mówiąc - jeśli cewka lub kable zapłonowe nigdy nie były wymieniane, a są do wymiany, to można próbować, ale szkoda też "próbować" jeśli są to części które żadnych problemów nie sprawiały a tylko władujemy się w dodatkowe koszta a później zostanie i tak katalizator do zmiany lub wyrzucenia. Co do zamienników, można brać, tym bardziej że taki katalizator powinien posłużyć przez wiele lat więc ewentualna różnica cenowa nie będzie miała (po latach) takiego znaczenia a wydajność jest raczej na tym samym poziomie. Wycięcie kata - no cóż... zależy gdzie na przeglądy jeździsz i jak Ci się podoba wizja "zatruwania" środowiska (choć z drugiej strony, jak pomyślę jak trujemy środowisko złomując auto - to taki katalizator to mały pikuś).
Ogólnie - o co chodzi z P0402...
Masz sensor przed katalizatorem i za katalizatorem.
Różnica pomiędzy tym co wylatuje za katalizatorem a co wlatuje przed katalizatorem jest mierzona jako "wydajność katalizatora". Jeśli "wydajność" spadnie to zapala się P0420. I jak już wspominałem wcześniej.
Jeśli weźmiemy wyimaginowane wartości:
10 przed katem a 5 za katem, to sprawność mamy na poziomie 50% tak?
Ale co się stanie, jeśli leci syf na pierwszy sensor albo pierwszy sensor jest uszkodzony? W tym momencie mimo że na pierwszy sensor wciąż leci 10, a sensor będzie błędny i wskaże 6-7, to za katalizatorem poprawny sensor wciąż zmierzy wartość 5, przez co wydajność z 50% spadnie do 20%.
Ale to jest tylko moja teoria i nikt nigdy tego nie potwierdził.
I zaznaczę też.. że wcale nie odrzucam teorii, że faktycznie może być to katalizator do wymiany, bo może być że obydwa sensory są sprawne a katalizator już po prostu nie wyrabia.
|