Też tak robię, obserwuję, i teraz "rano" bo o 4:00 było po 12 st. na termometrze i po zrobieniu tej traski "wokoło komina" tego dymku jest zdecydowanie mniej, minimalnie. Musi to mieć związek z temp. otoczenia.
Uszczelniacze zaworów były wymieniane przy 300 albo 400k nie pamiętam i chyba razem z pierścieniami; ale wiem że przed tymi zabiegami w silniku olej był uzupełniany do 1L na 10k, a po tych zabiegach idzie ok. 1L na 1-5k. Pewnie olej idzie do wydechu i paruje w rozgrzanych rurach. Może tez iść z uszczelniaczy.
Opisuję tylko problem, bo autko tak czy siak śmiga (mam zamienny pojazd w razie W), ale jak klęknie; rozglądam się za nowszym
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Tak czy siak stare Transity zrobiły dobrą robotę, wg. prospektu z 88r. silnik był obliczony na 160k bezawaryjnej pracy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.