Wyciek całości płynu do wspomagania/brak wspomagania
Dzień dobry, cześć. Szukałem na całym forum, ale nie znalazłem mojego przypadku.
Podczas manewrowania samochodem i skręcania przestało działać wspomaganie kierownicy. Przejechałem 10 metrów, wysiadłem i za samochodem smuga ciemnego płynu. Z racji, że auto stało na środku jezdni, przeparkowałem je na miejsce parkingowe, by nie zawadzało (i dlatego też, że nie wiedziałem czy jechać). Otworzyłem maskę, a tutaj powódź. Cała prawa strona (przy baterii i przekaźnikach) zalana. Taki musiał być wystrzał, że mokra była nawet maska od spodu. Co mogło się stać? Nie wytrzymał ciśnienia jakiś podzespół pompy wspomagania i strzelił?
Jak jechać takim autem do naprawy? Holowanie, czy jazda samemu. Silnik chodzi normalnie, boję się tylko o pompę by na sucho po prostu się nie zatarła.
Bump:
|