Cytat:
|
Dlatego, że nie próbujesz nawet zrozumieć tego co czytasz.
|
Próbuję.
Cytat:
|
Mowa była o wprowadzeniu, czysto przypadkowym, porpzez zbyt duże ujęcie gazu auta z podsterownosci w nadsterownosć.
|
Faktycznie mówiłem o nieco innej sytuacji.
Cytat:
|
W aucie przednionapędowym siłą rzeczy tył jest...wleczony. Nie mamy wielkiego wpływu tak naprawde jak jedzie i się zachowuje tylna oś. Stąd z rszta opracoawnie zawieszen wielowachaczowych, które sa bardziej precyzyjne. Kiedy przód nam sie slzga to poza możliwoscią hamowania i skęcania mamy możliwosc oddziaływania porzez właśnie odpuszczanie lub dodawanie gazu. jesli slizgac zaczyna sie tył...
|
Cytat:
Opisujesz sytuacje wprowadzania świadomie auta w małe uślizgi (3-5cm kontry to naprawdę...z zewnątrz trudno nawet zauwazyć taki uślizg Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )
|
Nie mówię o wielkości uślizgu, ale o wielkości kontry kierownicą. Chyba się zgodzisz, że jak jeździsz danym autem bardzo dużo to jesteś w stanie zauważyć moment uślizgu niemal w chwili jego wystąpienia?
Cytat:
|
Ale w przypadku zwyklej utraty kontroli i zachowaniu zupełnie nie zamierzonym w pewnym momencie taki uślizg tyłu moze się stać zbyt głęboki. Lądowanie w rowie to najdelikatniejsze rozwiazanie ale niestety najczesciej auto podąza wtedy w nie do końca wybranym przez nas kierunku bokiem lub tyłem.
Racja
|
Cytat:
|
To przecież (może nie wiesz) najczestsza przyczyna wypadków smiertelnych. Trafienie w przeszkodę nie przodem i nie tyłem a bokiem pojazdu. Niezaleznie wtedy czy to bedzie drzewo, inny samochód....kończy sie zwykle tragicznie. Na tylna oś mozemy oddziaływac jedynie dodaniem gazu i próbą wyprostowania uslizgu. ESP ani TC wtedy nie tylko nie pomoga ale i mogą przeszkadzać (majac ESP w sumie o tak głeboki uślizg to juz trzeba sie bardzo postarać). Co gorsza, niemal naturalnym, a bardzo złym odruchem w takich sytuacjach jest...puszczenie gazu i wciskanie hamulca.
|
Kolejny raz masz rację.
Cytat:
|
Oczywiscie to sytuację moze tylko pogorszyc ale zapewniam - 8 na 10 zwyczajnych kierowców aut z przednim napędem tak się własnie zachowa, czesto niezależnie od tego jaki maja staż i ile kilometrów przejechane. podobnie jest z manewrem awaryjnego hamowania itp.itd.
|
Niestety nie każdy z nas jest kierowcą rajdowym i właśnie do tego zmierza cała ta dyskusja - ESP jest często zbawienne.
Cytat:
|
Napisz co to ma do rzeczy? I sorry, że zapominam, że przecież każdy dookoła jest prawie Kubicą...szczególnie gdy jedzie 150 konnym gratem siedzi mi na zderzaku i sadzi, że ja nie dam rady jechać szybciej, za to nie wpadnie na to, ze skoro jade ok. 10-15km/h szybciej niż pozwalaja przepisy to szybciej po prostu nie chce i nie mam ochoty... takim kierowca jesteś? Bo na takiego wyglądsz nawet piszac o rozsądku? i wiesz...możemy sobie tak dalej personalnie dopieprzać (sam zaczałeś) ale uwierz...mi koło ch... lata czy dostanę tu bana...ale jak chcesz personalnie to nie ma sprawy...mam wprawę.
Jak bedzie? Ty wybierasz.
|
Okej być może moje personalne przytyki były zbyt mocne. Po prostu odniosłem wrażenie po tych tekstach o jeździe 60 km/h, że uważasz się za nie wiadomo kogo i próbujesz nas wszystkich dookoła uświadamiać.
Cytat:
|
takim kierowca jesteś? Bo na takiego wyglądsz nawet piszac o rozsądku?
|
W poprzednim poście dałem wyrażnie do zrozumienia, że nie cierpię ludzi którzy uważają się za królów szos i przejechany bez uślizgu zakręt to dla nich porażka. Także nie - nie jestem.
PEACE