Temat: [Mondeo 2007-2014] DPF nieznany błąd
View Single Post
Stary 03-07-2016, 20:26   #17
AXO
ford::beginner
 
Zarejestrowany: 28-03-2010
Skąd: Ciechanów
Model: KUGA
Silnik: TDCI 140KM
Rocznik: 2010
Postów: 12
Domyślnie Odp: DPF nieznany błąd

Witam.

Jakiś czas temu pojawił się w mojej Kudze komunikat - Awaria Silnika. Na diagnozie mechanior stwierdził błąd P269F czyli otwarty obwód świecy żarowej skutkujący niemożnością wypalenia DPF-u.

Poniżej opiszę moją walkę z usunięciem w sumie tej poważnej awarii.

Po przeczytaniu dostępnych na ten temat postów z netu postanowiliśmy spróbować naprawę od wymiany bezpiecznika w skrzynce komory silnika. Pojawił się dylemat o jakiej mocy wstawić ten bezpiecznik. Zamontowany fabrycznie był 20A, a na pokrywie skrzynki oznaczono zaś 30A. Natomiast instrukcja użytkownika określała ten bezpiecznik jako "nie używany". Po zastanowieniu wstawiliśmy dwudziestkę ponieważ za bezpiecznikiem znajduje się moduł elektroniczny sterujący włączeniem świecy z napisem na obudowie - 20A. Po rozpoczęciu statycznego wypalania DPF-u bezpiecznik się natychmiast spalił. W takim wypadku wyjęliśmy kostkę modułu sterująceg świecą i podaliśmy napięcie z aku bezpośrednio na przewód do świecy co pozwoliło nam stwierdzić że ma ona totalne zwarcie. Zatem świeca do wymiany.
ASO przysłało świecę następnego dnia (160 zł) i można było zacząć próby z jej wykręceniem. Od razu zaznaczę że jest to bardzo trudne. Nakrętka modułu parownika jest zapieczona na amen i trudno dostępna. W celu ułatwienia dostępu trzeba odkręcić 4 śruby trzymające metalową osłonę pod DPF-em, wtedy pojawi się odrobina luzu na klucz.
Po ciężkich zmaganiach nakrętka w końcu puściła i wyjęliśmy moduł. Nasza radość nie trwała jednak długo - w czasie wykręcania samej świecy jej badziewna, cienkościenna główka ukręciła się pozostawiając trzpień w środku tulejki parownika. (oczywiście odkręcaliśmy po ostukaniu i podgrzaniu) Dodatkowo puścił lut uszczelniający parownik z wtryskiwaczem.
Mechanior nie załamał jednak rąk i dzielnie zaczął rozwiercać tulejkę. Nawierciliśmy ją na 11mm aby nie zniszczyć uszczelniającego stożka i doszliśmu do wiertła fi 9,5mm. Po godzinie udało się wkrętakiem podważyć resztki gwintu starej świecy i postukując młotkiem wykręcić go. Gwint w tulejce trochę się uszkodził ale na szczęście jest to zwykły gwint metryczny i pomógł tu użyty z wyczuciem gwintownik fi 12mm.
Teraz przystąpiliśmy do spawania rozszczelnionej tulejki parownika z wtryskiwaczem. Po wykonaniu tej czynności trzeba było świecę posmarować, wkręcić i zlutować przewody.
Wkręcenie zmontowanej całości w korpus DPF-u przebiegło już sprawnie. Zamontowanie bezpiecznika ( w sklepie - 10 zł) i mogliśmy zacząć wypalanie statyczne. Nie trwało ono długo trzeba je było przerwać ze względu na przeciek w spawie i kapanie paliwa w pobliżu ekstremalnie gorących części.
Tego dnia brakło już sił na poprawki i poza tym była godzina 20.45 a przecież tego dnia Polska grała ze Szwajcarią, zatem w kwaśnym humorze pojechałem kibicować. (teraz już wiem że to nie był ostatni cios tego upalnego czwartkowego popołudnia).
Następnego dnia, z naprawą awarii było już łatwiej. Poprawialiśmy spaw migomatem, szlifowali, przedmuchiwali wtłaczając powietrze do środka a następnie sprawdzali wlewając benzynę która pięknie pokazywała przecieki. Po kilu podejściach spaw zaczął trzymać. Następnie smarowanie gwintów, montaż, kasowanie błędów i wypalanie statyczne (30min)
Chyba nie muszę opisywać swojej radości po pomyślnym zakończeniu całego procesu.
A teraz najciekawsze: mechanior za całą robociznę zarządał 250zł. Dałem temu zacnemu człowiekowi zł 300 i serdecznie podziękowałem.

Mam nadzieję że ten opis pomoże komuś w trudnej walce z usunięciem błędu P269F !!!

Pozdrawiam

Ostatnio edytowane przez AXO ; 03-07-2016 o 22:04 Powód: .
AXO jest offline   Odpowiedź z Cytatem